Dzieci w kręgu wielkiej polityki

W Zakroczymiu (mazowieckie) przybywa miejsc w przedszkolach i zerówkach. Nowe oddziały otwiera samorząd, ale też w ostatnim czasie dodatkową  salę udostępniła placówka  prowadzona przez Zgromadzenie Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych. Podczas, gdy w innych gminach i miastach brakuje miejsc, w Zakroczymiu niektórzy zaczynają cierpieć na ból głowy z powodu wzrostu ich liczby.

Siostry Wspomożycielki Dusz Czyśćcowych zawitały do Zakroczymia w 1949 r. Zgodnie z charyzmatem niosły pomoc duszom czyśćcowym także przez pomoc najbardziej potrzebującym na ziemi. Obok głównego obowiązku opieki nad chorymi i ubogimi w zakroczymskim środowisku, głęboko dotkniętym zniszczeniami, chorobami, cierpieniem i samotnością, nauczały także dzieci religii przy parafii, okresowo w szkole, krótko prowadziły kursy kroju i szycia a na prośbę zapracowanych w polu rodziców niebawem zajęły się opieką nad kilkorgiem dzieci. Na początku była to ochronka, która obejmowała opieką kilkoro a z biegiem lat kilkanaścioro i więcej dzieci. Kolejne pokolenia darząc siostry zaufaniem, powierzało im pod opiekę swoje najmniejsze dzieci.

W 2002 roku, ze względu na zmieniające się prawo, siostry zmuszone były zainwestować niemałe środki i dostosować pomieszczenia przedszkola, by mogło spełniać podstawowe standardy i być zarejestrowane jako Przedszkole Niepubliczne im. Wandy Olędzkiej, współzałożycielki Zgromadzenia. Powyższa zmiana nie dotyczyła jedynie stosowanego określenia, ale też nakładała na organ prowadzący, czyli Zgromadzenie określone obowiązki. Dawała także nowe prawa. Pomimo rejestracji Przedszkola, władze miasta nie wywiązywały się jednak ze swego, wynikającego z prawa obowiązku i nie przyznawały siostrom należnych dotacji. Były blokowane poprzez przeróżne wybiegi prawne. Jednak z nastaniem nowego burmistrza, przyszły i nowe zwyczaje.

– Pan burmistrz Artur Ciecierski zaczął traktować Przedszkole Niepubliczne prowadzone przez siostry pod względem prawnym zgodnie z ustawą o oświacie wyliczając i przekazując stosowne dotacje  dla przedszkola – deklaruje s. Urszula, obecna dyrektorka Przedszkola. Relacje Przedszkola z Urzędem zaczęły się układać poprawnie. Przedszkole, dzięki dotacji miało większe możliwość min. ubogacenia oferty edukacyjnej. Placówka poprzez różnorodność dodatkowych zajęć stała się bardziej atrakcyjna, nastawiona na wszechstronny rozwój dzieci.

Ze względu na prośbę rodziców, by przyjąć więcej dzieci Zgromadzenie podjęło decyzję o zwiększenie liczby sal edukacyjnych. Adoptowano nową dużą salę na I piętrze. Wiązało się to także  z kolejnym dostosowaniem placówki do nowych wymagań ppoż. np. oddymiania klatki schodowej, wymiana drzwi na przeciwpożarowe, założeniem  hydrantów przeciwpożarowych i bieżących niezbędnych remontów związanych ze zwiększeniem liczby dzieci.

– Także te konieczne remonty placówki Zgromadzenie jest zmuszone pokryć z własnych środków. Współpraca z samorządem wydaje się być poprawna. Pan Burmistrz spełnia to, do czego zobowiązuje go prawo, a my wypełniamy swoją misję – mówi s. Dyrektor.

Mimo, iż w Zakroczymiu wszystko zdaje się iść we właściwą stronę, niepokój w pewnym środowisku jest znaczny. Źródła jego szukać trzeba nie tylko w lokalnych układach, ale ma on też koloryt wielkiej polityki.

Przeciętny Polak, śledząc ostatnie pomysły totalnej opozycji zauważył zapewne, iż jednym z groźniejszych jej pomysłów na wygranie jesiennych wyborów parlamentarnych jest nowy podział dzielnicowy Polski. Wykorzystać chce do tego sympatyzujących z lewicą, a popularnych w swoich środowiskach samorządowców. To właśnie radni, wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast, którym nie po drodze jest z PiS, mają wesprzeć politycznie PO z przybudówkami.

Burmistrz Ciecierski, mimo oficjalnej neutralności politycznej posądzany jest w mieście o lewicowo-liberalne sympatie polityczne. Tu właśnie w wielu sercach rodzą się obawy o przyszłość dzieci. Ostatnie miesiące to czas niespotykanej wcześniej ofensywy prowadzonej przez  sodomitów i moralnych deprawatorów. Podpisanie karty LGBT przez prezydenta Warszawy, zapowiedź tzw. małżeństw jednopłciowych, zezwolenia im na adopcję dzieci, profanacje obrazów, kpiny z Mszy świętej podczas akcji odbywającej się pod patronatem polityków opozycji, czy szturm dekadentów na Jasną Górę pokazują prawdziwe intencje środowiska związanego z Platformą Obywatelską.

W Zakroczymiu powstają nowe oddziały przedszkolne, a placówka dająca od lat solidne, katolickie wychowanie ma problemy z pokryciem kosztów dostosowania placówki do wymagań ppoż. jak np. oddymiania klatki schodowej, wymiana drzwi na przeciwpożarowe, założeniem  hydrantów przeciwpożarowych i bieżących koniecznych remontów. W Zakroczymiu daje się słyszeć, iż uruchomienie oferty przedszkolnej przez władze gminne nie jest powodowane troską o dobro rodziców, a bardziej doszukiwać się należy chęci laickiego wychowania dzieci od najmłodszych lat i próby „dokuczenia” siostrom. Mimo to, siostry zdecydowanie odcinają się od tak radykalnych i skrajnych poglądów. – Mieliśmy ostatnio kilka kontroli – przyznaje s. Urszula. – Na przykład Straż Pożarna nakazała nam  wykonać  oddymianie klatki schodowej i wymienić  drzwi na przeciwpożarowe One już są – zapewnia, dodając jednocześnie, że nic nie wie o napiętych relacjach z władzą samorządową, ale jednocześnie maluje niezbyt jasną przyszłość dla swojej placówki: – Prowadzenie przedszkola jest mocno związane z naszą obecnością w Zakroczymiu, gdyż taka była potrzeba środowiska. Jeżeli nadal będzie taka potrzeba społeczna będziemy je prowadzić. Jeśli jednak ta działalność okaże się już zbędna, podejmiemy nowe wezwania wsłuchując się w potrzeby Kościoła. Aktualnie jest u nas miejsce dla 41 dzieci. Dewizą Przedszkola jest – wyrównana szansa dla wszystkich dzieci. W ramach niskiego czesnego organizujemy dodatkowe zajęcia i wszelkie wyjazdy dla wszystkich dzieci bez wyjątku. Oferujemy zajęcia z logopedą, z jęz. angielskiego, muzyki z rytmiką, gimnastyki. Współpracujemy z nowodworską Akademią Rozwoju a dzieci korzystają z wyjazdów do teatrów, kina itd. Rodzice nie płacą także za organizowane, jednodniowych wycieczek. Udostępniliśmy nową, klimatyzowaną salę dydaktyczną. Dzieci opuszczające nasze przedszkole są bardzo dobrze przygotowane do szkoły. Zdecydowana większość dzieci potrafi czytać, pisać, liczyć, są obeznane z kulturą i historią.  Wychowując dzieci zgodnie z chrześcijańskim systemem wartości ważne jest dla nas kształtowanie w dzieciach tożsamości religijnej i patriotycznej. Uczymy więc przedszkolaków miłości do Boga i Ojczyzny. Obecnie z tej oferty korzysta 36 przedszkolaków. To jest w zasadzie takie minimum, które zapewnia sensowność prowadzenia placówki – podkreśla s. Dyrektor.

Siostra Urszula podkreśla bardzo wyraźnie, że działania podjęte przez burmistrza są zgodne z prawem, mają służyć lokalnej społeczności. To od rodziców dzieci w wieku przedszkolnym zależy którą placówkę uznają za odpowiednią dla swoich dzieci. – Przyjmując dzieci do przedszkola nigdy nie pytamy ani nie kierujemy się sympatiami politycznymi, nie pytamy także o zaangażowanie religijne. Rodzice zgadzając się na Regulamin naszego przedszkola wyrażają jednocześnie zgodę na wychowanie ich dzieci w duchu wartości chrześcijańskich, na których opiera się Statut Przedszkola – dodaje.

Poproszony przez nas o komentarz burmistrz Artur Ciecierski napisał: „Wiele tez postawionych w tym artykule uważam za kuriozalne a stawiane w nim zarzuty za bezsensowne, czy nawet niedorzeczne. Autor tekstu na podstawie jakiegoś nieprzychylnego mi środowiska zdaje się szukać sensacji tam, gdzie jej nie ma.

Już na początku materiału dowiaduję się, iż mam poglądy lewicowo-liberalne. Otóż moje przekonania są konserwatywno-liberalne. Jestem katolikiem i w takiej wierze wspólnie z żoną wychowuję własne dzieci.  Z powodzeniem współpracuję z duchownymi pracującymi na terenie naszej Gminy.

Słyszy się, że moje działania, czy decyzje mają na celu zniszczenie przedszkola niepublicznego. Przecież to jest jakiś absurd. Skoro jednak jesteśmy przy temacie przedszkola. Na początku swojej pierwszej kadencji na stanowisku burmistrza doprowadziłem do uregulowania niekorzystnych dla przedszkola praktyk finansowych, do jakich dochodziło przed 2015r. Nie był i nie jest to powód do dumy, to zwyczajna samorządowa uczciwość, dlatego nigdy się tym nie chwaliłem w mediach. Dzisiaj przekazujemy dotację nieco ponad 600 zł miesięcznie na każde dziecko z terenu naszej gminy.

O przedszkolu mam wzorową opinię. Dzieci są świetnie przygotowane do kolejnego etapu edukacyjnego. Podkreślam, że przedszkole ma moje pełne wsparcie. Kiedyś, gdy zostałem poproszony o udostępnienie autokaru dla dzieci na wyjazd, bez wahania to uczyniłem. Gdy okazało się, że należy wyrównać przedszkolu dotację w skali całego roku, choć nikt się tego nie spodziewał, nie zastanawiałem się ani chwili. Dzięki tej kwocie (ok. 30.000 zł) Siostry mogły wiele zrobić, z tego co pamiętam m.in. klimatyzację.

Po wybudowaniu nowego placu zabaw przy szkole w Zakroczymiu zaproponowałem, żeby przedszkole niepubliczne ustaliło z dyrekcją godziny i z niego korzystało. Moje  wsparcie ma jednak granice. Nie może być tak, że oczekuje się od władz samorządowych, aby te spełniły wymagania PPOŻ za zarządcę budynku. Gdy władze odmawiają, to mówi się o nich niekoniecznie dobrze. Jestem świadomy stanu drogi do przedszkola. Zrobimy to, ale najpierw musi się odbyć przebudowa linii energetycznej.

Przykro to mówić, ale w bliskim otoczeniu przedszkola zaczynają pojawiać się osoby, które próbują upolityczniać wszystko, co wokół tego przedszkola się dzieje. Polityka nie powinna mieć miejsca tam, gdzie mamy do czynienia z edukacją i wychowaniem dzieci.  Nie muszę ciągle podkreślać,  jakie mam nastawienie i podejście do dzieci i młodzieży. To chyba widać. Zawsze będę wspierał placówki oświatowe, zarówno publiczne, jak i prywatne.

Z pełną odpowiedzialnością trzeba poruszyć w kontekście całej sprawy jedną kwestię. Odkąd poinformowałem opinię publiczną o utworzeniu oddziałów przedszkolnych w szkołach, które będą funkcjonowały na zasadach przedszkola z bardzo dobrą ofertą programową, zaczęły się rozmowy i insynuacje. W mojej ocenie wspomniane oddziały przedszkolne nie są żadnym zagrożeniem dla funkcjonowania przedszkola. Ci rodzice, którzy posyłają tam dzieci będą to czynić dalej. W przyszłości też tak będzie. Natomiast oddziały przedszkolne utworzone zostały z myślą o tym, aby zapewnić w miarę możliwości miejsca 3 i 4 latkom w przedszkolu publicznym przy ul. Warszawskiej. Nie wszystkich rodziców stać na przedszkola prywatne. Ważnym podkreślenia jest fakt, że w pierwszym terminie rekrutacji do przedszkola publicznego nie dostało się 11 dzieci. Po decyzji o utworzeniu oddziałów przedszkolnych w szkołach  dla 5 i 6 latków, dostali się wszyscy. Stawiam zatem pytanie? Czy to są złe decyzje? Czy te decyzje są warte tego, aby pisać donosy na burmistrza, że ten poprzez takie decyzje chce zniszczyć przedszkole prywatne? Nie można zapominać, iż moim obowiązkiem jest dbanie o dobro całej społeczności gminnej i to każdego dnia podczas swojej służby staram się czynić.”

Czy spór ma jakiekolwiek merytoryczne uzasadnienie? Wydaje się, że jedynym, a może głównym jego źródłem są rozgrywki polityczne na lokalnym podwórku. O tym, czy oba przedszkola przetrwają, zdecydują sami rodzice. To oni muszą zdecydować, czy chcą dla swoich dzieci wszechstronnego wychowania, także pod względem religijno-patriotycznym, czy też głównie ze względów finansowych skorzystają z publicznej oferty. Sprawie nie służy z pewnością wikłanie którejkolwiek placówki w politykę.

Leave a Comment