Gdzie leży faszyzm?

Gdy popatrzymy na mapę świata, to większość z nas wie, że po prawej stronie jest wschód, po lewej zaś zachód. To jest jasne, jak słońce. Podobnie z polityką.

Po lewej stronie, hen tam na końcu, są jacyś dziwni ludzie z tzw. skrajnej lewicy. Pogardliwie zwiemy ich “lewakami”, mamy za dziwaków. Bliżej środka jest jakaś cywilizowana lewica, w środku zaś, mamy centrum. To coś takiego, co i lewicy obieca i prawicy chce dobrze zrobić. Jak pisał św. Jan w Apokalipsie “Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust”. Po prawej stronie sceny politycznej jest w pewnym sensie lustrzane odbicie jej lewej części. Zaraz za centrum mamy cywilizowaną prawicę. To taka prawica, którą akceptuje lewica i tzw. światowa opinią, czyli właściciele największych sieci prasowych i telewizyjnych. Kim oni są to nie powiem, bom przecież nie antysemita. Czyż nie?

Ta taka niby prawica jest lewicy potrzebna, jak skazańcowi prawo łaski. Jak wiadomo, w myślącej części społeczeństwa pojawiają się też poglądy bardziej normalne. Gdyby nie istnienie “ich” prawicy, często zwanej prawicą koncesjonowaną, to ludzie kierowaliby się w stronę ruchów dla lewicy niebezpiecznych. Rośliby w siłę, zagrażali rządom lewicy. Tak jednak mogą utożsamić się z tworem, który sam siebie określa prawicą, ale nigdy lewicy się nie narazi. Trudno od nich oczekiwać np. troski o życie nienarodzonych czy o Rodaków, którzy nie ze swego wyboru znaleźli się w tej części Polski, która pozostała pod zaborami. Wszystko, co jest na prawo od tej “prawicy” to już jest to, co światły obywatel powinien zwalczać. To taka skrajna prawica, gdzie gnieżdżą się narodowcy, populiści i inne ekstremizmy. Zazwyczaj na samym końcu, ale jak trzeba to i bliżej, dostrzega się…. faszystów. Kim oni są? Dla przeciętnego obserwatora życia społecznego nie jest to trudna odpowiedź. To każdy, kto uważa, że w Polsce jest miejsce dla Polaków, to ten, co na pochodzie w święto narodowe niesie biało-czerwoną flagę, każdy kto nie chce, aby jego dzieciom w przedszkolu dziwnie ubrana osoba pokazywała, jak jeden pan drugiemu panu…. i tak dalej. Przed II wojną światową otoczeni byliśmy przez 2 totalitaryzmy: niemiecki i rosyjski. W jednym dominował faszyzm, w drugim komunizm. Oba przez pewien czas ze sobą współpracowały, ale że jeden i drugi chciał dominować na świecie, do konfrontacji musiało dojść. Faszystowskie Niemcy zostały szybko pokonane, sowiecka Rosja trwała jeszcze przez dziesięciolecia.

Jak dowodzą badacze, komunizm pochłonął wielokrotnie więcej ofiar niż niemiecki faszyzm. Cóż. Politycy wiedzą, że historię piszą zwycięzcy, a skoro oni piszą historię, to i kreują przyszłość. Niby wszyscy wiemy, że komunizm był zły, ale i tak na ulicach spotkać można idiotów sławiących lewackich “świętych”. Zwalczać trzeba tylko “faszystów”. Podobno Stalin wydał kiedyś dyrektywę, w której pisał: “Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej.” Niektórzy podważają autentyczność tych słów, ale one rzeczywiście oddają istotę postępowania wszelkiej maści lewaków. Historyk, Leszek Żebrowski pisał: “Siła tego cytatu polega na doskonałym oddaniu sowieckiego, komunistycznego sposobu myślenia i działania. (…) Mamy do czynienia z tym przez kilkadziesiąt lat w postaci szerszej doktryny walki “postępowych” lewicowców i lewaków wszelkiej maści z przeciwnikami, polegającej na nieustannym obrzucaniu ich inwektywami tego typu właśnie, notorycznym nazywaniu ich “faszystami” i “antysemitami”.  Prawda to czy fałsz, wiemy jedno, na samym końcu, tam po prawej gnieżdżą się faszyści. Czyżby? Czy aby faszyzm nie powinien nam się kojarzyć z narodowym socjalizmem? Zaraz, zaraz, jak to było z tą niemiecką partią za czasów Hitlera? NSDAP? Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników. Gdzie zatem mamy szukać faszystów? Na lewicy! Na skrajnej lewicy

Piotr Korycki

Leave a Comment