Zamorski protektorat

Amerykańska ustawa S447 byla zainspirowana, zredagowana i procedowana na wszystkich szczeblach, a nastepnie poddana gigantycznym,medialnym nagłośnieniom przez żydow, jej realizacja powierzona jest, Senatowi USA i wymierzona przeciwko Polakom. Nad realizacją postanowień S447 będzie czuwać ambasador USA w Polsce bezpośrednio, a pośrednio Sekretarz Stanu . W bezpośrednim starciu z zajmującymi sie handlem i wszekim businessem od setek pokoleń, żydami, my Polacy nie mamy żadnych szans. Tak samo jak w sporcie: z trudnym przeciwnikiem, stosującym unikalny sposób walki, czy to w piłce nożnej, w tenisie, czy w boksie, chcąc nawiązać równorzędna walkę trzeba przyjąć taktykę i styl przeciwnika. W pierwszej połowie lat 60-tych postrachem ringów w wadze piórkowej był Rosjanin Stanisław Stiepaszkin, stosujący zdecydowanie ofensywny styl walki, który dosłownie zmiatał przeciwników z ringu, zdobywając tytuły mistrzów Europy i mistrza olimpijskiego. Nie ostali mu sie , ani żaden zagraniczny przeciwnik, wśród których znaleźli się tak wybitni i wszechstronni bokserzy jak mistrz Europy Jerzy Adamski, mistrz olimpijski Jan Szczepański, czy wspaniały technicznie, stosujący urozmaicony styl walki Jarosław Kulesza. Wszyscy trzej przegrali ze Stiepaszkinem przez knockout. Na początku roku 1964 w finale Pucharu Europy w Moskwie odbywał się rewanżowy mecz finałowy miedzy Polska a ZSRS. Pierwszy, rozegrany w Polsce zakończył sie remisem 10:10. W wadze piórkowej naprzeciwko Siepaszkina wystąpił wicemistrz Europy Piotr Gutman, który od pierwszego gongu narzucił przeciwnikowi jego własny styl walki, atakując go non-stop i spychając do rozpaczliwej defensywy. Okazało się, że Stiepaszkin wogóle nie umiał się bronić, ponieważ nikt go do tej pory nie zmuszał i przegrał w sposób bezdyskusyjny nawet w oczach sprzyjających Rosjanom, sędziów. Oprócz Gutmana tylko Józef Grudzień, który kilka miesięcy później został mistrzem olimpijskim, zdobył uznanie w oczach sędziów i Polska przegrała mecz 4:16 oraz puchar.
Obecnie mamy do czynienia z analogiczna sytuacja: bezczelność żydów w domaganiu się niestniejącego mienia bezspadkowego nie mieści się w jakichkolwiek normach stosunków międzynarodowych, łamie wszelkie umowy międzynarodowe oraz prawo dotyczące mienia bezspadkowego w trzech, najbardziej zainteresowanych krajach, czyli w Polsce, USA a nawet w Izraelu, oraz w pozostałych 36 krajach – sygnatariuszach porozumienia z Terezina, stanowiącego podstawę do uchwalenia S447. Mimo to, inicjatorom udało się przeforsować bezprawną ustawę przez Kongres, z pominięciem dyskusji i głosowania, zatwierdzenia przez Senat, wymuszeniem podpisu Prezydenta i skierowaniem do wyegzekwowania bezprawnych roszczeń do Departamentu Stanu. Łamiąc wszelkie konwenanse i protokóły w stosunkach miedzy suwerennymi państwami, 59 Senatorów wysłało 27 marca 2018 r. list do Premiera Morawieckiego z bezczelnym żądaniem wywrcia nacisku na Sejm, w celu uchwalenia ustawy, wychodzącej naprzeciw równie bezczelnym żądaniom, wynikającym z S447, Mosbacher rozpoczęła urzędowanie od połajanki Sejmu, który jeszcze takowej ustawy nie uchwalił, a Pompeo ni z gruszki, ni z pietruszki, podczas konferencji pokojowej popędzał „swoich polskich kolegów” do uchwalenia satysfakcjonujacej żydów ustawy.
Jedyną naszą szansą, wyjścia z tego konfliktu obronną reką, jest przestać mysleć po polsku a zacząć zarówno myśleć, jak i reagować po żydowsku. Przestać działać jak Adamski czy Szczepański a zacząć jak Gutman, czyli przyjąć żydowski styl załatwienia businessu. Odwoływanie sie do obowiazujacego prawa i zawartych umów prowadzi do nikąd, skoro większość wiodących środków przekazu kontrolowana jest przez żydów . Żydzi i przekonani przez nich Amerykanie doskonale wiedzą, że S447 nie ma żadnej mocy prawnej, że ich działanie ma cechy szantażu, ale są w stanie przekonać świat, że Polacy, którzy byli współodpowiedzialni za Holocaust i wyssali antysemityzm z mlekiem matki,krzywdza nieszczęśliwe ofiaty Holocaustu wyłącznie z powodu antysemityzmu. Myślisz, że wypowiedzi Mitchell, Netanyahi czy Katza to były przypadkowe przejęzyczenia? To była część planu.
Moja mama mówiła mi, iż przed wojną, w niektórych żydowskich sklepach wisiały tabliczki z napisem: U NAS KUPISZ NA KREDYT. Gdy klient chciał uzyskać ten kredyt, żyd dyskretnie wskazywał mu drobny druk pod tym hasłem, gdzie były wymienione warunki udzielenia kredytu, niemożliwe do spełnienia, np: „musisz mieć 80 lat i przyprowadzić dwoje dziadków” . Żydzi zwabiali klientów ogłoszeniami w gazecie, w tramwajach, lub na słupach ogłoszeniowych :
U NAS 30% RABATU NA WSZYSTKO W OKREŚLONE DNI. Po tłumnym przybyciu do sklepu/magazynu klientów skuszonych rabatem, na miejscu okazywało się, że pod „określone dni” kryły się daty: 30 i 31 lutego, 31 kwietnia, 31 czerwca, 31 września i 31 listopada. Wściekłym klientom żyd tłumaczył: „ja tego kalendarza nie układałem, ale jak już Szanowny(a) Pan(i) przyszedł(ła)do naszego magazynu to proszę sobie coś wybrać, my zawsze mamy świeże dostawy, a cenę sobie razem uzgodnimy”. Rzeczywiście część klientów wychodziła z naręczem towarów, których nie miali zamiaru kupić, płacąc więcej, niż u konkurencji. Po ich wyjściu żyd mówił do żony podobnie jak sprzedawca pół-zdechłej krowy dla wojska pod Sanokiem w powieści „Dobry vojak Svejk:” „Polaki, głupie chamy ale twój Natan ma delikatny rozum”.
Odwoływanie się do prawa, protokołu w stosunkach międzynarodowych, czy zawartych umów będzie miało taki sam skutek, jak narzekanie, że Niemcy i Związek Sowiecki napadli na Polskę w 1939 r. bez wypowiedzenia wojny, albo złożenie odwołania do składu węgla.
Zamiast zatem narzekać na łamanie praw, protokołow, konwenansów itd, z czego żydzi sobie nic nie robią, proponuję totalną zmianę taktyki i opublikowanie we wszystkich środkach przekazu oświadczenia, że rzeczywiście będziemy rozpatrywać wszystkie roszczenia z pełnym zrozumieniem pozycji roszczeniobiorców, oraz w pełnym majestacie polskiego prawa i obowiazujących przepisów. Przepraszamy, że to trwało tak długo, ale sprawa jest na tyle poważna, że wymagała odpowiedniego przygotowania. Oczekujemy zrozumienia strony przeciwnej i uznania, że jako suwerenne Państwo oraz strona w businessie mamy prawo oczekiwać od was spełnienia pewnych sine qua non, warunków procedowania roszczeń. Wśród tych warunków proponuję, m.in.
 Nie będziemy rozpatrywać żadnych zbiorowych pozwów od fundacji, organizacji itd., bez wskazania nazwiska powoda ani konkretnego podmiotu roszczenia. Każda sprawa będzie dotyczyła jednego, obiektu, nieruchomości, przedmiotu.
 Każdy powód będzie zobowiązany przedstawić dowód na posiadanie w przeszłości podmiotu roszczenia: nieruchomości, obiektu, gruntu, wartościowego przedmiotu itd. – w postaci aktu nabycia, nadania, zapisu w księdze wieczystej itd, oraz udowodnienia, że za wymieniony w pozwie podmiot, nikt w przeszłości nie uzyskał żadnego odszkodowania. Strona skarżona rezerwuje sobie prawo do weryfikacji tych dokumentów, żądania dodatkowych wyjaśnień, zeznań swiadków, itd oraz odrzucenia wniosku bez rozpatrywania w przypadku stwierdzenia rażących nieścisłości lub wątpliwości co do słuszności roszczenia. Negatywna opinia komisji będzie ostateczna.
 Weryfikacja dokumentów wymagała będzie powołania specjalnego biura, co będzie skutkowało poniesieniem kosztów, którymi strona skarżona w całości obciąży powoda. W zwiazku z tym każdy powód będzie zobowiazany do złożenia wraz z wnioskiem bezzwrotnego vadium w wysokości minimum 100 000 PLN (inne propozycje?) z możliwościa zwiększenia tej sumy w przypadku zwiększenia kosztów. (Amerykanie stosują ta metodę od dawna, wymagając od Polaków bezzwrotnej opłaty za rozpatrywanie wniosków wizowych, zwiększając tą sumę w przypadkach zmian kursu dolara, a zatem nie powinni być zdziwieni. )
 W przypadkach, gdy na miejscu utraconej struktury strona polska postawiła inną, powodowi będzie zwrócona równowartość jego struktury po kosztach w dniu nabycia, po potrąceniu kosztów budowy, remontów i konserwacji nowej struktury.
 Po pozytywnym zaopiniowaniu roszczenia, komisja przekaże wniosek do Sądu Wojewódzkiego, właściwego dla miejsca, w którym nastapiła strata powoda. Przed Sądem obie strony będą mogły być reprezentwane przez adwokatów, zarejestrowanych w Izbach Adwokackich na terenie Rzeczypospolitej Polski przez okres conajmniej 10 lat.

Czy ja naprawdę muszę za wszystkich (Prezydenta, Premiera, Ministra Spraw Zagranicznych, Marszałków Sejmu i Senatu) myśleć? I do tego za darmo?

Leave a Comment