Złożyli wniosek i czekają

Znane są już plany władz samorządowych gminy Zakroczym (mazowieckie) co do przyszłości budynku po zlikwidowanej szkole w Emolinku. Obiekt nadal ma służyć dzieciom, choć niekoniecznie w sposób, jaki chciałoby część mieszkańców wsi.

Przypomnijmy. W szkole obecnie nie ma ani jednego ucznia. Znaczna większość przeniosła się do szkoły w Zakroczymiu. Rodzice nielicznych wybrali ościenne szkoły, także w innych gminach. Znaczy to, że likwidacja szkoły w Emolinku w przyszłym roku zdaje się być formalnością.

W trakcie poprzedniego roku szkolnego, w związku z zamiarem likwidacji szkoły, pojawiało się wiele informacji i zarzutów, co do przyszłych losów obiektu. Jak na razie najczarniejsze scenariusze nie potwierdzają się. Była szkoła na nadal służyć dzieciom i ich rodzicom. Władze gminy podjęły bowiem decyzję, że w budynku powstanie Gminny Klub Malucha dla dzieci od 1 roku do 3 lat. Obecnie już trwają prace nad zmianą projektu dotyczącego przebudowy budynku. Został także złożony wniosek do rządowego programu Maluch+ w sprawie pozyskania dotacji.

Artur Ciecierski zapewnia: – Dokonaliśmy głębokiej analizy i uznaliśmy, że będziemy próbować pozyskać dotację w celu adaptacji budynku dla 24 dzieci. Oznacza to kwotę ok. 800.000 ewentualnej dotacji przy wkładzie gminy ok. 200.000. Zabezpieczyłem tę kwotę w projekcie przyszłorocznego budżetu. Teraz pozostaje czekać nam na rozstrzygnięcia. To od dotacji zależy przyszłość tego projektu. Biorąc pod uwagę jednak fakt wspierania przez rząd polskich rodzin, a co a tym idzie umożliwienie matkom szybkiego powrotu do pracy zakładam, że gmina powinna dostać tę dotację. Gdyby tak się stało, byłoby wspaniale. Wiem, że jest taka potrzeba w gminie. Dokonałem w tej sprawie głębokiej analizy – mówi Artur Ciecierski burmistrz Zakroczymia

Leave a Comment